croissant,

Croissanty wymyślił polski szpieg

poniedziałek, sierpnia 13, 2012 MM 1 Comments

Chrupiący rogalik popity aromatyczną kawą… Smakiem słynnego francuskiego śniadania raczą się tysiące smakoszy na całym świecie. Tradycyjny powinien być bez nadzienia, jednak piekarnie od dawna prześcigają się w wymyślaniu nowych smaków. Łasuchy mogą wybierać z dżemem, nadzieniem czekoladowym, marcepanowym a nawet z szynką i serem.

Mało kto wie, że popularny rogalik z ciasta francuskiego, wcale nie jest wymysłem Francuzów. Jedna z legend mówi, że swój kształt w postaci półksiężyca rogaliki zawdzięczają naszemu rodakowi – Jerzemu Franciszkowi Kulczyckiemu.
Pierwszy oficjalny przepis na croissanty pochodzi z 1839 roku i jest dziełem Augusta Zanga, właściciela wiedeńskiej piekarni przy rue de Richelieu w Paryżu. Znanych jest wiele legend dotyczących chrupiących rogalików. Najpopularniejsza odnosi się do natury księżyca, który jest też symbolem imperium otomańskiego. Co wspólnego mają maślane rogaliki i imperium otomańskie? Zacznijmy od tego, że oryginalna nazwa smakołyku to Türkenkipferl – po niemiecku znaczy turecki rogalik.
Historia zaczęła się, gdy 12 września 1683 roku, na wzgórzu Kahlenberg w pobliżu Wiednia, wojska tureckie wielkiego wezyra, Kara Mustafy Paszy, zostały pokonane przez wojska austro-niemieckie, dowodzone przez księcia Karola V Lotaryńskiego oraz armię 30 tysięcy żołnierzy polskich, pod wodzą króla Jana III Sobieskiego. Legenda mówi, że Franciszek Kulczyck, polski dyplomata, szpieg i założyciel pierwszej w Wiedniu i jednej z pierwszych kawiarni w Europie „Zur blauben Flasche” (Pod Błękitną Butelką)i, namówił właściciela pobliskiej piekarni, Petera Wendela, by zaczął wypiekać bułeczki w kształcie półksiężyca. Wszystko po to by upamiętnić zwycięstwo nad tureckimi wojskami.
Wiedeńscy piekarze podłapali pomysł i dali tym samym podwaliny pod główny specjał francuskich piekarzy – „croissant”. Nie stało się to jednak szybko. Rogalik przybył do Francji dopiero 100 lat później. Przywiozła go z Wiednia austriacka żona Ludwika XVI, Maria Antonina. W Francji nazwano je lune croissante.

1 komentarz:

  1. Zur blauen Flasche jak już. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń