Latest Posts
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drinki i inne napoje. Pokaż wszystkie posty

Bombardino - przepis na włoski smak

Jedni mówią, że piją by się rozgrzać po kilku godzinach spędzonych na stoku, inni nie ukrywają, że zwyczajnie kochają ten smak. Bombardino w Południowym Tyrolu piją niemal wszyscy.  Fakt, alkoholowy drink bardziej jest popularny wśród płci pięknej, jednak nie  brakuje panów, którzy jajeczny napój traktują trochę jak deser. W końcu kto nie lubi słodyczy.


Jak zrobić bombardino?


Składniki 
(dla 1 osoby)
  • 2/3 części oryginalnego bombardino  (jeśli nie mamy to używamy zabajone lub w ostateczności ajerkoniaku)
  •  1 cześć brandy, rumu lub whisky
  • bita śmietana
  • starta czekolada lub kakao kakao

Sposób przygotowania

Alkohol łączymy i delikatnie podgrzewamy. We włoskich barach robi się to dyszą ekspresu do kawy. Całość przelewamy do szklanki lub kieliszka. Napój  dekorujemy bitą śmietaną i (jeśli lubimy) posypujemy czekoladą lub kakao.



 

Zdrowy koktajl z owoców kiwi





Kolejna odsłona letnich koktajli owocowych, tym razem o smaku popularnego i zdrowego owocu kiwi. Warto sięgać po ten zielony owoc o każdej porze roku. Spożycie jednego kiwi zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę C u dorosłego człowieka.
Pamiętajmy jednak, że miąższ kiwi zawiera aktynidynę i papainę - enzymy rozkładające białka, dlatego koktajl należy pić zaraz po przygotowaniu.

Składniki
  • 200 ml jogurtu naturalnego
  • łyżka jogurtu greckiego
  • 2 kiwi
  • 3 łyżeczki miodu (ew. 2 łyżeczki cukru pudru)
  • mięta do ozdoby

Sposób przygotowania

Składniki powinny być schłodzone. Kiwi obieramy ze skórki.  Do blendera wkładamy wszystkie składniki i dokładnie miksujemy do uzyskania kremowej konsystencji. Smacznego!



Fot. Pojechana Kuchnia

Górskie rozgrzewanie

Nie jestem pewna, czy istnieją osoby, które goszcząc zimą w polskich górach, choć raz nie spróbowały tego napoju. Istnieją?


Bombardino! Buon Appetito!

Na alpejskich stokach, po kilkugodzinnym szusowaniu lub w trakcie błogiego lenistwa okraszonego przyglądaniem się doniosłym szczytom, coś trzeba popijać. Owo „coś” to bombardino. W Południowym Tyrolu smakuje wyjątkowo.

Smakołyki boskiej Afrodyty, czyli co na Cyprze zjeść trzeba!

Cypr to wyspa tysiąca smaków, chociaż sami Cypryjczycy twierdzą, że ich kuchnia jest prosta. Na wyspie Afrodyty jada się niewielkie śniadanie i skromny lunch w ciągu dnia, aby wieczorem zasiąść do prawdziwej uczty w gronie rodziny i przyjaciół. W każdej szanującej się restauracji z daniami tradycyjnymi znajdziemy miejscowe przysmaki. Sprawdźmy co warto lub wręcz trzeba tu zjeść.

Meze

To nie danie, to sposób jedzenia. Niektórzy mówią, że meze to po prostu cypryjski zwyczaj – biesiadowanie w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Czego możemy się spodziewać zamawiając meze? Otrzymamy porcję (zupełnie sporą) przeróżnych lokalnych smakołyków: rybnych, mięsnych lub mieszanych.
Wchodząc do cypryjskiej tawerny, przekonamy się, że mieszkańcy wyspy kochają dobre jedzenie w postaci meze, a czasu tam spędzonego nie uważają za stracony. Tym bardziej, że meze zawiera tez lokalne wino.

Halloumi

To tradycyjny biały ser prosto z Cypru – nie produkuje się go w żadnym innym miejscu na świecie. Na wyspie znany jest  od wieków. Powinien być półtwardy, a w składzie mieć wyłącznie mleko owcze lub kozie.
Najlepszy smak halloumi ma po grillowaniu lub smażeniu. W takiej wersji najczęściej jest podawany w lokalnych tawernach. Ser można jadać sam, choć równie smaczny jest na kanapkach,  z szynką i jajkami albo z sałatą – w tej wersji jest doskonałą przystawką. Czasami podawany jest z miodem i sezamem.

Szuszuko

Powstają z winogronowych wytłok pozostałych z wyrobu wina, z których wytwarza się sok. Po zmieszaniu go z mąką i wodą różaną, powstaje żółto-złota masa zwana paluzoe. Macza się w niej  nanizane na sznurek migdały lub młode włoskie orzechy i wiesza nad kadzią, by mogły zastygnąć. Czynność tą powtarza się trzy razy,  dopóki nie powstaną złote pęta przypominające kiełbaski. Na koniec pozostaje pokroić szuszuko (soutzoukos ) na małe kawałki. Za kilogram zapłacimy ok. 12-15 euro.

Kandyzowane owoce

Są nieprawdopodobnie kolorowe i równie nieprawdopodobnie słodkie. Bardzo często podaje się je na  zakończenie cypryjskiej biesiady. Wśród kandyzowanych łakoci znajdziemy arbuza, ananasa czy mango. Jest też zielony kaktus.

Kandyzowane orzechy włoskie

Można je zaliczyć do kandyzowanych owoców, jednak wydaje się, że orzechy włoskie zasługują na specjalne wyróżnienie. Należą do tradycyjnych cypryjskich łakoci. Ale nie tylko – to również popularne na wyspie… lekarstwo. Czarne jak węgiel kandyzowane orzechy włoskie jada się choćby przy dolegliwościach żołądkowych. Mają specyficzny, bardzo oryginalny smak.

Kawa po cypryjsku

Kawa jest dla Cypryjczyków tym, czym dla Brytyjczyków herbata. Po prostu ją kochają. Zwiedzając wyspę bezwzględnie musimy zrobić sobie przerwę na filiżankę tradycyjnej cypryjskiej „małej czarnej”. Przekonamy się, jak bardzo różni się od tego, co pijemy w domu. Tradycyjną kawę na wyspie parzy się w tygielku, najlepiej gdy jest ustawiony w gorącym piasku. Pijać ją możemy według uznania – bardzo słodką, z połową cukru lub gorzką. Deklarację co do ilości cukru w kawie składamy podczas jej zamawiania.
Na Cyprze możemy też schłodzić się orzeźwiającą frappé. To równie chętnie pijana tu kawa, choć już nie tradycyjna.

Commandaria

Bez wątpienia to jeden z symboli Cypru, winiarska ikona i legenda. Dlaczego? Najprawdopodobniej jest najstarszym znanym winem na świecie. Wytwarzano je na wyspie już w starożytności.
Powstaje z rodzimych, podsuszanych na słońcu, czerwonych odmian Mavro i Xynisteri. Od 1990 roku wino to ma własną apelację – produkowane jest według ściśle określonych reguł. Dotyczą one między innymi rejonu wytwarzania, który obejmuje głównie wschodnie zbocza Gór Troodos. Produkowane jest w 14 wyznaczonych wioskach: Ajos Jeorjos, Ajos Konstantinos, Ajos Mamas, Ajos Pawlos, Apsiu, Jerasa, Doros, Zoopiji, Kalo Chorio, Kapilio, Lania, Luwaras, Monagri i Siliku.
Trudno je dostać poza Cyprem, więc warto się nim na wyspie rozkoszować.

Zivania

To napój wyłącznie dla dorosłych. Dla niektórych odmiana popularnej grappy, dla innych szlachetna następczyni bimbru. Zivania jest tradycyjnym cypryjskim spirytusem gronowym, destylowanym z wytłoków winogronowych, do którego dodawane są różne przyprawy pochodzenia roślinnego. Kto spróbuje zivanii (o mocy 45 proc.), będzie wiedział, dlaczego często nazywana  jest ognistą wodą.

fot. © pojechanewakacje.pl

Mojito – drink z Kuby

Smak mojito przenosi w gorące klimaty Kuby, gdzie się narodził. Wiele lat temu pokochał go świat. Nie ma co się dziwić, doskonale sprawdza się na letnich imprezach.
Pomysł na połączenie rumu z cytryną ma już sporo lat. Zrodził się w głowie kapitana Richarda Drake’a -  pirata, który rabował wysepki na Morzu Karaibskim.  Mojito stworzył przypadkiem, przebywając w Hawanie, w 1586 roku.
Nie zapominajmy, że nazwa ,,mojito” pochodzi od słowa ,,mojo”, które w potocznym tłumaczeniu oznacza czar.