Latest Posts
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty

Nauka gotowania w wiedeńskim Kochsalon

Wyrafinowana kuchnia wegetariańska, ryby, mięso… w tym miejscu nawet odporni na wiedzę związaną z kulinariami, nauczą się gotować przysmaki i  podejdą kreatywnie do tworzonego menu. Bo wiedeński Kochsalon to miejsce z duszą.







W Wiedniu od lat prężnie rozwija się ruch slowfoodowy. Przekonamy się o tym na przykład w Kochsalon, gdzie posiłki serwowanej tu kuchni austriackiej przygotowane są z naturalnych, regionalnych i sezonowych składników, często w bardzo nowoczesnych formach.
Ale, ale… Kochsalon to nie tylko wielokrotnie nagradzana i znana z wysokiej jakości potraw w restauracja w Wiedniu.  To też warsztaty dla chcących nauczyć się, co z czym w kuchni smakuje najlepiej. Można gotować w mniejszych lub większych grupach. Wszystko zależy od preferencji uczniów, którzy w tym miejscu pracują w niesamowitej, przyjaznej atmosferze. Nie ma tu karcących nauczycieli. Jest za to Karl Eduard Wrenkh, miły i cierpliwy mistrz sztuki kulinarnej. Uczy, szkoli, czasami coś poprawi. Przygotowane pod jego okiem potrawy, sami uczniowie zjadają z zachwytem. Najlepszą rekomendacją dla tego miejsca jest fakt, iż uczniów z całego świata, chcących dowiedzieć się na czym polega  tajemnica tworzenia smaków, nie brakuje.
Salon gotowania i zarazem restaurację znajdziemy w centrum Wiednia, kilka minut spacerem od katedry Świętego Szczepana. Schowała się z dala od  turystycznego zgiełku. Będąc w Wiedniu, warto znaleźć miejsce, w którym kultywuje się staroaustriackie tradycje, ale jednocześnie potrawy przygotowuje się w nowoczesny sposób.




Figlmüller - tu podają najlepsze sznycle na świecie


Figlmüller, raczej zwyczajne miejsce, w starym przejściu w samym centrum Wiednia stanowi centrum sznycla i jest dowodem na to, że restauracja może zostać owiana sławą dzięki jednemu daniu – mianowicie sznyclowi. Sznycle robione są tu z wieprzowiny, bardzo cieniutko utłuczone i smażone do uzyskania złocistej barwy. Ten widok zachwyca! Niemieszczący się na talerzu złocisty sznycel jest gotowy do podania.







Croissanty wymyślił polski szpieg

Chrupiący rogalik popity aromatyczną kawą… Smakiem słynnego francuskiego śniadania raczą się tysiące smakoszy na całym świecie. Tradycyjny powinien być bez nadzienia, jednak piekarnie od dawna prześcigają się w wymyślaniu nowych smaków. Łasuchy mogą wybierać z dżemem, nadzieniem czekoladowym, marcepanowym a nawet z szynką i serem.

Mało kto wie, że popularny rogalik z ciasta francuskiego, wcale nie jest wymysłem Francuzów. Jedna z legend mówi, że swój kształt w postaci półksiężyca rogaliki zawdzięczają naszemu rodakowi – Jerzemu Franciszkowi Kulczyckiemu.